wtorek, 16 października 2012

8. Już się nie boję.

A kiedy się budzę, jestem szczęśliwy.
A kiedy idę spać, jestem szczęśliwy.
Więc nigdy nie mów mi, że monotonia nie jest piękna.

Mówią o nas już wszystkie telewizje, piszą o nas wszystkie gazety. Jesteśmy gejuchami, pedałami, czasami pisze się o nas jako o pedofilach. Ona dała wywiad do jakiegoś dużego magazynu, w którym opisała nasz brutalny seks, który uważa, że oglądała z ukrycia. I to ja jestem tym gorszym pedałem, który go zmusił do tego wszystkiego. Menadżer jest wściekły, nie umie opanować sytuacji. Że niby wytwórnia chce z nami zerwać kontrakt. Akurat, przybyło każdemu z nas przez ostatnie dwa tygodnie prawie trzy miliony followersów na tt, płyta się sprzedaje lepiej niż po premierze, może po prostu niektórzy oczekują, ze będzie na niej jakiś pornos z nami w roli głównej. Internet jest pełen tych obrazków typu "Louis and Harry fuck". Jakieś komiksy z nami w łóżku, brutalny seks, sperma na twarzach. Kurwa nawet nie chce mi się o tym myśleć.  Dawno nie wychodziłem z domu. Na razie nie chcę. Jedni nas nazywają pierdołami, inni bohaterami. Jedni uważają nas za pierdolonych gejusów, inni za przykład odwagi.

A w domu było idealnie cicho, gdzieś w głębi pokoju tykał cicho zegarek. Louis oddychał spokojnie. Spał obok mnie.
I zupełnie nie dbałem o to co mówią inni.
Wszystko jest w nas.
Wszystko zależy od nas.
Dotknąłem dłonią jego włosów. Dobrze, że znów ma dłuższe. Takiego go pokochałem. Zamknąłem oczy i wziąłem głęboki oddech. To przebywanie z nim było jak narkotyk. Te noce, kiedy zabierał mi całą kołdrę przez sen i marzłem,ale nie chciałem mu jej zabierać, jak dziś. Te wieczory, kiedy przed zaśnięciem całował mnie w czoło. Te poranki, kiedy Niall budził nas po dziesiątej na śniadanie. Jego ciepłe ciało. Jego zapach. Jego głos.

Jeżeli kochasz, nigdy nie bój się tego powiedzieć.
Nie warto bać się prawdy.
I nic, absolutnie nic, nie jest w stanie jej wymazać z Ciebie.
Możesz próbować zapomnieć, wmówić sobie, że tak nie jest, albo udawać, że można zastąpić jedno uczucie drugim.
I nawet jeśli jesteś silny, to nie ma znaczenia.
Bo jeżeli coś jest prawdziwe, to tak czy siak, będziesz musiał się z tym zmierzyć.

Miej odwagę.


Wszedłem pod skrawek kołdry i przytuliłem się do jego klatki piersiowej.
Żyj tak, żeby zawsze być szczęśliwym.

8 komentarzy:

  1. Za krótkie! Zdecydowanie ZA KRÓTKIE PANI KOLEŻANKO. Mimo to mega słodko i tak szczęśliwie, cieszę się, że Larry jest razem. A reszta świata niech sie w dupę pocałuje. xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam napisac dwa zdania,bo mnie naszły. TYLKO DWA ZDANIA. Więc ciesz się, że i tak jest długo :D

      Usuń
    2. HAahha, 2 zdania, to byłby szał ciał! Następna notka ma być pierdylion razy dłuższa. O.

      Usuń
  2. cudowne ^.^
    Larry Moments <3
    czekam na następny :D
    W.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi sie w twoim opowiadaniu to że piszesz, jakieś wymyślone opowiadanie. Ale też to że piszesz o życiu, odwadze. Jak czytam innye opowiadania to tam są historie ,a Ty piszesz coś z przesłaniem. *.* Cudowne :')

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominacja do Liebster Awards dla ciebie. Szczegóły :
    http://life-while-we-young.blogspot.com/2012/11/liebster-awards-x2.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli to był ostatni rozdział? :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem fanką 1D, ale to mi się bardzo podobało. Każdy rozdział był zajebisty. W ogóle fajnie to wymyśliłaś :D

    OdpowiedzUsuń